Lean Instant. Czy to może się udać?

Lean instant. Marzenie każdej firmy. Chcemy być lean, więc wdrożymy kilka narzędzi i niech hula. Done! Też bym chciała, żeby było tak łatwo.

W trakcie mojej 6-cio letniej praktyki często spotykałam się ze stwierdzeniem, że aby zlikwidować jakiś problem, wystarczy zaaplikować konkretne narzędzie i samo przejdzie. Niestety - to tylko działanie na skróty.

Lean Instant

To uproszczone, spłycone myślenie o leanie jako zestawie narzędzi jest… charakterystyczne dla naszej zachodniej kultury. Rozejrzyj się wokół, przejrzyj blogi i serwisy i zauważ, jakie informacje tam znajdziesz:

  • schudnij 20 kg w tydzień
  • bądź Instagwiazdą od zaraz
  • ten jeden sposób zapewni Ci milion klientów

Chcemy wszystko szybko i bez wysiłku. Szukamy szybkich rozwiązań nie zastanawiając się nad ich skutkami, a nawet nie do końca pojmując, jak działają. Nawet rozwój osobisty potrafimy potraktować w ten sposób.

Takie działanie nie pozwala na wykształcenie umiejętności ciągłego doskonalenia. Skoro nie wiemy, jak dane narzędzie, dany sposób działa, nie będziemy potrafili samodzielnie go usprawnić. Nie znajdziemy punktu zaczepienia i nie zaczniemy pytać “dlaczego?”.

Owszem, narzędzie może przynieść spektakularne efekty, lecz należy pamiętać, że każde narzędzie działa w pewnym otoczeniu. Tym otoczeniem są:

  • kontekst - zarówno miejsce jak i sytuacja, które spowodowały, że wykorzystano dane narzędzie,
  • ludzie, którzy będą się posługiwali danym narzędziem,
  • ludzie, którzy będą sprawdzali, czy dane narzędzie jest odpowiednio stosowane,
  • kultura organizacyjna promująca ciągłe doskonalenie i przygotowana na zmiany.

Każda firma działa w innym otoczeniu, ma inna kulturę, dlatego większość rozwiązań typu “kopiuj - wklej” nie zadziała! Dopiero w momencie, kiedy odpowiednio zgramy wszystkie te elementy, możemy być pewni, że narzędzie pokaże wszystkie swoje możliwości i przyniesie długofalowe korzyści firmie.

Lean Thinking

W wielu przedsiębiorstwach zapomina się o tym, że lean to nie narzędzia, a sposób myślenia opierający się na dostrzeganiu i usuwaniu marnotrawstw oraz ciągłym doskonaleniu (tzw. lean thinking). No właśnie - sposób myślenia. A to już nie tak łatwo zmienić, prawda?

Chociaż gromię, że stosowanie leanowskich narzędzi nie jest równoznaczne z “byciem lean”, możemy je wykorzystać właśnie do tego, aby stopniowo przyswoić zasady szczupłego myślenia w biznesie. Co jeszcze możemy zrobić?

  • Po pierwsze powinniśmy przestać postrzegać lean jako narzędzie lub projekt. Kiedy decydujesz się na drogę lean, musisz mieć świadomość, że to droga bez końca.
  • Po drugie, zapomnij o drodze na skróty i uzbrój się w cierpliwość. Nie wszystkie działania od razu przyniosą efekty, a im dalej w las, tym trudniej o efekt “wow”.
  • Po trzecie, ciągłemu doskonaleniu podlegają nie tylko narzędzia, maszyny i produkty, ale przede wszystkim ludzie! Bo to my będziemy stosować, a im lepiej nam to pójdzie, tym więcej zyskamy.

Stworzyłam również tekst o pięciu metodach lean, których stosowanie nie wymaga przygotowań, a jednocześnie pomogą Ci w zmianie.

Podstawy Lean i Kaizen pochodzą z Japonii, nic więc dziwnego, że ten sposób zarządzania jest oparty na kulturze wschodu. Nie uważam się za specjalistkę od kultury, ale to inny sposób postrzegania świata doprowadził Toyotę do wypracowania i doskonalenia szczupłego myślenia. W końcu, jeśli już coś robisz, rób to wyjątkowo dobrze.


 

Podziel sięShare on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn2Share on Google+0
  • na potęgę Toyoty składa się wiele czynników, ale inne myślenie faktycznie może być istotne. Zresztą japońska kultura biznesowa jest unikatowa, co widać choćby w ogólnoświatowych rankingach firm istniejących ponad 100 lat 🙂

  • Robienie czegokolwiek wyjatkowo dobrze przychodzi z czasem… i wymaga ciaglego doskonalenia sie w tym, co robimy. Czyli znowu wracamy do punktu wyjscia: cierpliwosci. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Mam wrażenie, że wszystkie “Lean” choć dotąd nie miałam pojęcia, że tak ładnie się nazywają, mnie dotyczą 🙂 Świetny wpis, walczę ze swoimi słabościami, potykam i wstaję, nic na skróty 🙂

  • agnesssja

    Ciekawy blog, będę wpadać częściej 🙂
    agnesssja.blogspot.com