lean management

Przed nami ostatnie dni wakacji, już wkrótce na dobre rozpocznie się jesień. Jednak zanim przed oczami ujrzymy siebie pod ciepłym kocykiem, z herbatą w jednej i książką w drugiej dłoni i pogrążymy się w jesienno-zimowym letargu - przejdź ze mną proces nadawania sensu końcówce roku.

Jeśli zapytasz czemu akurat nadawanie sensu - już wyjaśniam. Przed nami ostatnie trzy produktywne miesiące roku (wrzesień-listopad), które możemy zagospodarować na dwa sposoby.

Pierwszy sposób - to właśnie pogrążenie się w letargu i odliczanie dni do Nowego Roku. Bo przecież jest jesień, pogoda nie sprzyja, humor nie dopisuje i po co w ogóle cokolwiek zaczynać. No niby, miałam jakieś cele i plany na początku 2017 roku, ale już za późno, aby je ruszać. Zacznę w styczniu.

Drugi sposób, do którego chcę Cię zmobilizować, to właśnie nadanie sensu i powrót do planów i marzeń ze stycznia tego roku. Przecież przed nami 1 września - nowy rok szkolny, według którego wiele z nas ciągle ustala harmonogramy zadań. Nadajmy sens końcówce roku!

Koniec sierpnia/początek września

O ile nie zaplanowałaś na ten czas urlopu, możesz od razu wziąć się do pracy i planowania.

#1 Ustal priorytety

Przejrzyj notatki, niezrealizowane pomysły i plany z całego roku. Zgrupuj je na trzech osobnych listach:

  • do realizacji/rozpoczęcia jesienią - to zadania o najwyższym priorytecie i te, które możesz zacząć realizować od ręki. Te zadania wpiszesz w aktualny harmonogram.
  • do realizacji w przyszłym roku - to zadania o niższym priorytecie lub takie, które wymagają przygotowań (np, zdobycia wiedzy, kompetencji, innych zasobów). Do tej listy wrócisz w listopadzie, aby wrzucić je w harmonogram działań na przyszły rok.
  • nie teraz - to lista pomysłów, które chciałabyś zrealizować, lecz obecnie nie jest to możliwe ( z różnych względów). Tę listę przejrzysz w listopadzie i podejmiesz decyzje , co dalej z zadaniami, które się na niej znalazły.

#2 Zakończ bzdurne projekty i zadania

Czyli takie, których spodziewany efekt jest mniejszy, niż nakład włożonej pracy, nie czujesz ich lub nie są już dla Ciebie istotne (z różnych względów), a realizujesz je z przyzwyczajenia. Są marnotrawstwem oczywistym!

#3 Zapisz się na kursy i dodatkowe aktywności

Jeśli na liście "do realizacji" znajdzie się punkt dotyczący dokształcenia się, koniec sierpnia jest ostatnim momentem na zapisanie się do szkół językowych, na roczne i dłuższe kursy zawodowe i studia podyplomowe. Nawet jeśli takie plany nie znalazły się na liście, warto przejrzeć ofertę placówek w okolicy, a nuż coś Cię zainspiruje lub przypomnisz sobie, ze zawsze chciałaś nauczyć się francuskiego.

To również dobry moment za zaznajomienie się z planem zajęć w klubach fitness, siłowniach, które są ogłaszane wraz z końcem sierpnia.

#4 Lista lektur i innych przyjemności

W żadnym wypadku nie zabraniam Ci całkowitego odsunięcia wizji kocyka i ciekawej lektury! To, co teraz możesz zrobić, to przygotować listę książek do przeczytania, filmów i seriali do obejrzenia, gier do zagrania, aby w sobotnie popołudnia nie stanąć przed wyborem "co ja teraz zrobię z wolnym czasem?". Zawsze miej pod ręką ulubioną formę rozrywki i relaksu. A! I nie będziesz musiała wychodzić z domu w trakcie listopadowej ulewy do biblioteki. No, chyba że lubisz. Ja uwielbiam spacery w ulewę 🙂

#5 Przyzwyczaj się do nowego harmonogramu

Pamiętaj, że nie ma co się rzucać na głęboką wodę - rozpocznij nowy sezon z energią, lecz dawkuj ją mądrze. Daj sobie 2 tygodnie na poznanie harmonogramów. Zwłaszcza jeśli masz dzieciaki w wieku szkolnym, a każde z nich swoje zajęcia, na które trzeba je zawieźć, przywieźć i przypilnować 😉

#6 Zrób przegląd materiałów biurowych

Teraz jest okazja, aby w zalewie artykułów szkolnych trafić na dobrą okazję cenową. Ale pamiętaj - nie rób zapasów, których nie wykorzystasz do końca roku!

Wrzesień - październik

Co tu dużo pisać - po prostu działaj 🙂 Korzystaj z ciepłych dni (upały we wrześniu to ostatnio nic nadzwyczajnego) i dostępu do światła dziennego, które dodaje energii do działania. Na te miesiące zaplanuj najbardziej wymagające zadania.

W tym czasie wypracowujemy również nawyk wykonywania zadań ciągłych (np. codzienne ćwiczenia), co przyda nam się w walce z listopadowym spadkiem energii.

Listopad - jesienna chandra? O nie!

Listopad - zimno, ciemno i mokro. Na ten okres zaplanuj zadania, które nie będą wymagały wiele wysiłku i dadzą szybkie efekty. Wiele małych sukcesów, wykreślanych z listy to do, nadadzą Twojej pracy odpowiedniego tempa, a małe zwycięstwa zwiększą poziom szczęścia, co pozwoli na uniknięcie jesiennej chandry 🙂

Druga połowa listopada to również dobry czas na bujanie w obłokach, to znaczy prace koncepcyjne, określanie kierunków rozwoju biznesu, zaznajomienie się z trendami na nadchodzący rok. To również w tym momencie przejrzysz listy "do realizacje w przyszłym roku" oraz "nie teraz". Oczywiście to "bujanie" powinno znaleźć odzwierciedlenie w konkretnych planach 🙂

Grudzień

Specjalnie nie wymieniłam grudnia jako okres produktywny. Jest to raczej okres "specjalny".

W tym czasie połowa biznesów zwalnia tempa, panuje większy luz, a umysły pracowników krążą wokół tematów świąteczno-noworocznych.

Z kolei druga połowa firm w panice naciska pedał gazu - pracuje w nadgodzinach, aby wyrobić się z zaległymi projektami, a ekipa na firmową wigilię przychodzi z podkrążonymi oczyma.

Zgadnij, która grupa zapanowała nad jesiennym letargiem?

A Ty? W której z grup znajdziesz się w grudniu?

Podziel sięShare on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn1
  • Bardzo dobry tekst i idelnie w czas. Muszę ogarnąć swoje plany na ten rok ☺️

  • Globfoterka

    Ja w październiku lecę na dwa tygodnie do Tanzanii i coś czuję,że zupełnie wybije mnie to z rytmu nauki, w który powinnam znowu wdrażać się wraz z rozpoczęciem roku akademickiego…;) Ale pewnie wrócę też pełna energii i będę mogła wycisnąć jeszcze te końcówkę roku w dobry sposób. 🙂

    • Wow! Tanzania! A skąd pomysł na taki kierunek?

      • Globfoterka

        Marzą mi się dzikie zwierzęta :). Poza tym cały czas podróżuję w różne zakątki świata i szukam lotniczych perełek. Udało się kupić bardzo tanie loty, więc decyzja była ekspresowa.

  • Fajny, motywujący tekst. Najlepiej zacząć już teraz we wrześniu, bo wiadomo latem wszyscy trochę luzują. Ja mam jeden projekt który ciągle zaprząta mi głowę wiem, że potrzebuję na niego trochę czasu i zaangażowania, ale nie mogę się zebrać. To będzie dobry czas, żeby to zrobić i zamknąć temat 😉

  • Dla mnie właśnie wrzesień, to taki największy przełom w roku. Rozpoczynam nowe projekty i zadania, nakręcam się :). Uwielbiam ten miesiąc.

  • Pingback: Czym jest wartość i jak ją tworzyć? O wartości produktów w biznesie.()