Hipoteza Czerwonej Królowej i 2 sposoby na usprawnienie firmy

Kto stoi w miejscu, ten się cofa

– to stwierdzenie Goethego idealnie pasuje do obecnych czasów. Bo biznes należy rozwijać, w to nie wątpisz?

Mówi się, że żyjemy w czasach niepewności – gospodarczej i społecznej. Nie jesteśmy w stanie określić, co wydarzy się za tydzień, która z inwestycji przyniesie zysk, z jaką konkurencja przyjdzie się nam zmierzyć. Dynamika zmian wokół nas ogromnie wzrosła w ciągu ostatnich 10-ciu lat i nie wydaje się, aby miała przyhamować chociażby na chwilę i pozwolić na oddech.

To stawia przedsiębiorców przed ogromnym wyzwaniem.

2 sposoby na usprawnienia w firmie

Bez względu na to, czy chcesz wdrożyć zmiany w procesach firmowych, produktach bądź usługach, możesz podejść do tematu na 2 sposoby: stosując podejście innowacyjne bądź metodę ciągłego doskonalenia.

Rewolucyjne innowacje

Innowacja to skokowe wdrożenie zmiany. Nie przeprowadza się ich na co dzień – są to zazwyczaj spore inwestycje, które wiążą się z wprowadzeniem zmiany w dużym obszarze firmy lub w istotnych dla biznesu procesach. Jest to zakup nowego sprzętu lub oprogramowania, opracowanie nowej technologii lub procedury, przejście na dietę z dnia na dzień. Rewolucja.

Innowacja ma za zadanie znokautować konkurencję w danym obszarze, np. czasu dostarczenia produktu do klienta lub dodaniu produktowi nowych wartości, które nie są dostępne u innych producentów. Mogą też być próbą dogonienia konkurencji, jeżeli to nasz biznes jest tym słabszym.

Innowacje, oprócz efektu „Wow!”, niosą ze sobą wiele ryzyka:

  • Są drogie (zazwyczaj).
  • Przygotowanie do wdrożenia trwa dość długo. Na przykład w momencie zakupu nowego oprogramowania należy m.in.: określić potrzeby firmy, przejrzeć ofertę dostępną na rynku, znaleźć dostawcę oprogramowania, wynegocjować odpowiednią cenę, zaplanować sposób przejścia firmy na nowe oprogramowanie, przygotować się do zmiany, przeszkolić pracowników.
  • Do prac nad nowym rozwiązaniem zaangażowanych jest tylko kilka osób z zespołu, pozostała załoga nie ma wglądu w postęp prac i zazwyczaj ich opinie nie są brane pod uwagę w momencie projektowania rozwiązania. To powoduje stres i automatyczny opór wobec zmiany, przez co trudniej jest ją wdrożyć.
  • Innowacja to rozwiązanie „na stałe”, które trudno wypróbować i dostosować do zmieniających się potrzeb firmy bądź rynku. Czasami rozwiązania wydają się świetne do momentu wdrożenia, potem okazują się nietrafione.
  • Również trudniej zrezygnować z nietrafionego rozwiązania, skoro kosztowało tyle wysiłku. I albo męczysz się do kolejnej „innowacji” albo nie korzystasz z niego w ogóle.
  • Bardzo często innowacje nie rozwiązują rzeczywistych problemów firmy, a są jedynie nakładką, która ma sprawić, że problem przestanie być widoczny. Nowa maszyna nie jest odpowiedzią na brak organizacji pracy.
  • Wymagają ogromnej skrupulatności i planowania. Zdecydowanie trudniej wdrożyć poprawki i ulepszenia w gotowym rozwiązaniu.

Straszę Cię trochę innowacjami, bo łatwo tu o wtopienie pieniędzy. Poza tym uleganie modzie „bo wszyscy to stosują” nigdy nie jest dobrym podejściem. Skoro „wszyscy to mają”, to ani to innowacja, ani nie wyprzedzisz dzięki niej konkurencji, tylko się z nią zrównasz, prawda?

Z drugiej strony zrównanie z konkurencją da Ci podstawę do wybicia się. Kij ma zawsze dwa końce.

[Są dwa przypadki, które mogą Cię zmusić do zastosowania tego samego rozwiązania. Pierwszy to wymóg stawiany przez klienta, drugi – zapisy prawa.]

Ewolucyjne ciągłe doskonalenie

Na drugim biegunie zmiany mamy ciągłe doskonalenie (continuous improvement, kaizen, metoda małych kroków). Głównym założeniem metody jest wdrażanie na bieżąco niewielkich zmian w procesach biznesowych, które po zsumowaniu przyniosą poprawę wyników firmy. Jest powszechnie stosowana w metodologiach zarządzania lean management, lean startup, lean IT oraz agile.

Nie będę ukrywać, że jestem zwolenniczką tej metody i wiele argumentów przemawia za jej stosowaniem w codziennych działaniach:

  • Niewielkie zmiany można wprowadzać systemem gospodarczym, wydając na nie drobne kwoty (jeżeli w ogóle coś wydamy).
  • Drobne usprawnienia możemy wdrażać codziennie, bez zbędnej „papierologii”. Projekty usprawniające, tzw. Kaizen event/ Kaizen workout , zajmują od 2 do 6 tygodni w zależności od zakresu prac.
  • Zmianę można testować. Jeżeli nie wypali o wiele łatwiej się wycofać z pomysłu.
  • W zmiany angażuje się cały zespół, dzięki czemu czuje się z nią związany, a nawet dumny, kiedy przynosi dobre efekty. To napędza pracowników do działania i kolejnych usprawnień, dzięki czemu „ciągłe doskonalenie” rzeczywiście jest „ciągłe”.
  • Działania związane z ciągłym doskonaleniem mają za zadanie usprawniać procesy poprzez wyeliminowanie marnotrawstwa i przyczyn źródłowych problemów. W trakcie jednego z projektów, w którym brałam udział, przeorganizowanie stanowisk pracy w taki sposób, aby zredukować nadmierny transport podniosło produktywność zespołu o 80%. Tak, 80% poprawy!
  • Do małych zmian łatwiej się przyzwyczaić i łatwiej je utrwalić. Szybciej oswoisz się z nowymi narzędziami w znanym oprogramowaniu niż z całkiem nowym systemem.
  • Jest niezwykle elastyczna. Umożliwia dowolne projektowanie procesów i produktów wraz ze zmieniającymi się potrzebami firmy i rynku.

Więcej na temat narzędzi ciągłego doskonalenia piszę tutaj:

Oczywiście metoda Kaizen nie zawsze będzie idealnym rozwiązaniem. Czasami firma potrzebuje mocnego kopniaka, aby ruszyć do przodu. Tym kopniakiem są projekty optymalizacyjne, w trakcie których firma między innymi uczy się w jaki sposób usprawniać swoje działania.

Najlepsze rozwiązanie – stosowanie obu metod

Obie metody przedstawiają skrajne podejścia do zmian. A co za tym idzie – najlepsze rezultaty otrzymamy stosując obie metody.

Ciągłe doskonalenie sprawdzi się podczas:

  • usprawniania bieżących działań i rozwiązywania problemów
  • utrzymania firmy i produktów „na czasie”
  • sprawdzania dobrych praktyk stosowanych w innych firmach lub branżach
  • tworzenia w firmie kultury akceptującej zmiany
  • tworzenia podstawy do skoku – innowacji

Ciągłe doskonalenie powinno być wpisane w codzienność firmy i działania każdego z pracowników. Twoje działania.

Innowacje/inwestycje sprawdzą się wtedy, gdy:

  • mamy świetny pomysł i jesteśmy pewni, że się uda
  • potrzebujemy dużej zmiany, aby się utrzymać na rynku (sytuacja podbramkowa)
  • wchodzimy na nowy rynek i musimy się do niego dostosować

Najlepszym możliwym sposobem działania jest połączenie obu metod tak, aby utworzyły cykl zmian:

Krok, krok, krok → wybicie → skok→ krok, krok, krok → wybicie → skok → …

 

Hipoteza Czerwonej Królowej – względność wszelkiego postępu

Tutaj (…), aby utrzymać się w tym samym miejscu, trzeba biec ile sił.
Czerwona Królowa, Alicja po drugiej stronie lustra

Te słowa Czerwona Królowa wypowiada w momencie szaleńczego biegu, którym stara się utrzymać swoje miejsce wtedy, gdy otoczenie wokół niej zmienia się błyskawicznie. Coś Ci to przypomina?

Leigh Van Valen, twórca hipotezy Czerwonej Królowej, badał podstawy ewolucyjnego wyścigu zbrojeń. Doszedł do wniosku, że silna konkurencja wymusza stałe zmiany ewolucyjne o charakterze kierunkowym.

Co to oznacza? Im szybszy drapieżnik, tym szybsza ofiara. Tym samym im szybsza ofiara, tym szybszy drapieżnik. Jest to niekończący się cykl zmian, którego wynikiem musi być 1:0 dla drapieżnika.

 

Rozwój biznesu

 

Dostosuj się albo zgiń – wyścig zbrojeń

 

Podobnie dzieje się w biznesie. Pakując się we własna firmę, przyłączasz się do wyścigu zbrojeń. O co walczysz? O klienta i jego portfel. Aby go zdobyć musisz być szybszy, lepszy i bardziej efektywny niż konkurencja. Musisz przebijać ofertę przeciwnika. Musisz szybko reagować na zmiany i dostosować swój produkt do aktualnych potrzeb klientów i do trendów rynkowych.

I musisz się mieć na baczności – konkurencja już pracuje nad swoim rozwiązaniem. Dlatego biznes potrzebuje nieustannego ruchu i elastyczności, która zapewni mu przetrwanie.


 

Podziel sięShare on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0